Napisane przez: karolad | 21/01/2007

jestem uzależniony? ;)

W nocy z czwartku na piątek trochę podmuchało, nawet to “trochę” miało nazwę, a zwało się podobno “Cyryl”. Gdy wyjrzałem w czwartek w nocy za okno, skojarzenie miałem wprost nieodparte – Karcher – darmowe mycie samochodów ;)
Pomijając tę promocję dla brudasów, Cyryl załatwił mi w piątek przymusowy odwyk od internetu a chwilowo nawet od prądu, a więc w ogóle od komputera. Efekt był taki, że trochę się przeraziłem do jakiego stopnia jestem przywiązany do tego wynalazku – nagle okazało się że mam 2 razy więcej wolnego czasu, że nie mam kontaktu z połową znajomych, że nie mam gdzie newsów poczytać ani nawet programu tv sprawdzić. Tak właściwie to bez internetu, nie mam nawet po co komutera odpalać. Ale wmawiam sobie że to chyba nie jest uzależnienie ;) – gdybym się w ten piątek wylegiwał na leżaczku, gdzieś na Fuerteventurze to by mi nawet przez myśl nie przeszło by maila sprawdzić, czy na gadu się pojawić :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie