Napisane przez: karolad | 22/01/2007

wysyp seriali :D

Sesja się rozpoczęła a mi seriale w głowie ;) No ale w końcu coś trzeba robić gdy się już nie może patrzeć na wzory z maszyn elektrycznych ;)

No więc najbardziej to chyba ucieszyła mnie wiadomość, że powrócił Rzym – akcja pierwszego odcinka drugiego sezonu ma miejsce tam, gdzie zakończył się pierwszy :) (jak ktoś ciekaw, to polecam zobaczenie pierwszego sezonu)
Ciekawe czy trzeci sezon Rzymu będzie kontynuacją drugiego, a czwarty trzeciego itd. – była by wtedy szansa pobić modę na sukces pod względem ilości odcinków, bo twórcy serialu mają gotowy scenariusz (i to jaki!) na najbliższe 100 lat intensywnego kręcenia ;)

Klasyk, w postaci 6 sezonu 24 z nieustraszonym Jackiem Bauerem na czele – pomieszaniem rambo, bonda i terminatora ;) Pewnie akcja się ze 3 razy “zresetuje” ;) , kilka rzeczy pierwotnie ważnych zaginie w gąszczu wydarzeń bez śladu, natomiast Bauer 20 razy otrze się o śmierć – heh ;) No ale mimo wszystko – chylić czoła, bo utrzymać przez 24 godziny (minus reklamy) widza w napięciu, pokazując wydarzenia jednego dnia i przy tym wszystkim trzymając choć trochę spójności w całości zamieszania zwanego akcją, jest niewątpliwą sztuką.

Lost – tak właściwie to nie mam pojęcia dlaczego ja to ciągle oglądam, ale coś mnie do tego ciągnie. To coś jest chyba równie niewytłumaczalne jak latające czarne chmurki na tropikalnej wyspie, czy też prawdziwe przeznaczenie podziemnych bunkrów które się tam znajdują ;)
Ciągle Zagubionych oglądam, mimo tego że w wyjaśnienie jakiejkolwiek z tajemnic tej wyspy w najbliższym czasie już nie wierzę – może po prostu lubię raz w tygodniu popatrzeć na serialową Kate ;) A może to jakaś inna tajemna siła – ot i kolejna zagadka która chyba nigdy się nie wyjaśni ;)

4400 – pierwszy odcinek taki sobie, ale mi się nudziło, drugi lepszy, każdy kolejny jeszcze lepszy. W skrócie – wciągnęło mnie i już się zasysa druga seria – będzie co oglądać w ferie :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie