Napisane przez: karolad | 25/03/2007

nie lubię już wiosny…

A tak poważnie to świadomość tego co mnie tej wiosny czeka, zdaje się dominować wszystko w takim stopniu, że właściwie to nie ma się z czego cieszyć. Powodów do radochy byłoby kilka – ot choćby tylko zdane maszyny u Janka K. a tym samym definitywnie zakończona sesja – choć pozostaje pytanie czy Janek wpisze ocenę na nie przedłużoną kartę – jutro się przekonam ;)
Drugi powód do radochy jest taki że można powoli myśleć o tym by wyskoczyć na rower – dzisiaj ponad 12km po mieście zrobiłem – wiatr miał dosyć chamski zwyczaj wiać prosto we mnie ;) ale w sumie było super ;)

Więc wszystko byłoby pięknie gdyby nie małe “ale”. A to “ale” jest takie że studenci 6 semestru każdej innej uczelni (a mam wrażenie że nawet każdego innego kierunku na Politechnice Śląskiej) nie wiedzą co począć z wolnym czasem. A u nas? W sumie to ciągle mam wątpliwości ile różnych laboratoriów mam – tyle tego ustrojstwa jest. Zaczynam się gubić w tym kiedy i z czego są zaliczenia. Jakie sprawozdanie mam robić i na kiedy. Ogółem – jak na razie jest to jazda bez trzymanki z kserowaniem skryptów na 5 minut przed laboratorium, lub czytaniem na szybko co drugiej strony podczas 5 minutowych przerw. Jakim cudem jeszcze nie wylecieliśmy? Nie chwaląc się – po po prostu leniwą ale za to bystrą sekcję tworzymy ;) hahaha
Tak więc w tym tygodniu miałem od poniedziałku do piątku może z 8 godzin w których robiłem to co chciałem a nie to co musiałem – i to pomiędzy godziną 22:00 a 23 z haczykiem :/ No i właśnie świadomość tego że tak samo będzie w maju, gdy za oknem panować będzie piękna pogoda zaczyna mnie dobijać. Gdyby była chociaż jakaś wesoła perspektywa końca tego koszmaru – bo na pewno sesji wieńczącej ten horror wesołą perspektywą nazwać nie można…

A co do przejazdu po mieście na rowerze to nasuwa mi się jeszcze taka luźna myśl statystyczna ;)
Na każde 10 napotkanych zakochanych par trzymających się za ręce, można spotkać nie więcej jak jedną samotną spacerowiczkę – a to jednoznacznie oznacza że moje szanse maleją ;)

Nie lubię już wiosny…. ;)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie