Czasami mam ochotę powiedzieć światu o tym jaka muzyka w mojej głowie zagościła – niech będzie to taka moja własna lista… hmmm… “przebojów” ;)
Bruce Dickinson ciągle jest w mojej głowie – z tą drobną różnicą, że odkrywam coraz to nowe i coraz to lepsze utwory, które kiedyś nie wzbudziły mojej ciekawości (swoją drogą to jak to się dzieje? – Sam nie wiem). Dokładniej za najlepszy kawałek zacząłem uważać Taking The Queen - jest po prostu genialny – ciepły i tajemniczy z początku, by po chwili stać się drapieżnym i energicznym… Ideał!
Coma również mi się chyba nigdy nie znudzi. Zostałem nawet ostatnio uświadomiony że nie znam całej twórczości. Oby więcej Takich pięknych uświadomień w moim życiu było! ;) Tego trzeba posłuchać, gitara tworzy tam piękny klimat, ale najważniejszy jest tam chyba tekst, jego głębia i klimat…
Legenda o próżności
Zadumała się dziewczyna nad swoją urodą -
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać młodą?
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać młodą…
Jej warkocze lniano-złote, Jarka wbiły w złą tęsknotę,
Modre oczy zwiodły Zbycha, chłop jak dąb, a łkał i wzdychał.
Niepokorna, roześmiana, pójść nie chciała i za Pana.
Ten obwiesił się na drzewie, Bóg go tera nie chce w niebie,
Bóg go tera nie chce w niebie….
Co dnia jeszcze przed świtaniem, wychodziła na rozstaje,
Przed kapliczką tam błagała, co by młodość wieczną miała,
Co by młodość wieczną miała…
Pan Bóg głuchy na próżności, lico zmarszczył jej w starości.
Szatanowi niosła duszę – wieczną mieć urodę muszę…
Wieczną mieć urodę muszę…
Tamten zgodził się od razu, krwią cyrograf kazał mazać
Daję Ci młodość bez pytania, do pierwszego zakochania…
Dziewka srodze się zaśmiała, bo w serduszku kamień miała
Wzięła młodość i do wczoraj, przeglądała się w jeziorach…
Wzięła młodość i do wczoraj…
Gdy goluśki wyloz z wody, dumny młodzian, cud urody
W sercu jej roztopił kamień, pokochała go na Amen.
Nie spostrzegła nic jak cała śmierci się podobna stała,
Roztrwoniła miłość ziemską, odsprzedała przeniebieską…
Nie spostrzegła nic jak cała śmierci się podobna stała,
Roztrwoniła miłość ziemską, odsprzedała przeniebieską…
Zadumała się dziewczyna nad swoją urodą -
co tu robić Panie Boże, żeby zostać z Tobą,
co tu robić Panie Boże, żeby zostać z Tobą…..
Nic dodać nic ująć – po prostu cudo… Aż strach myśleć, że mógłbym żyć w nieświadomości jego istnienia. Dziękuję!
Posłuchałem też dzisiaj trochę Moonspell – właściwie to kolejna dziwna sprawa, gdyż nigdy nie sądziłem, że to akurat płyta Darkness And Hope będzie należała do moich ulubionych – kawałek do nich totalnie nie pasujący (jak i cała płyta), ale jednak znakomity zwrócił dziś moją uwagę – How We Became Fire - tutaj również tekst decyduje o wspaniałości tego utworu :)