Napisane przez: karolad | 27/02/2008

Luty…

Tak wcześnie sezonu rowerowego nie zacząłem jeszcze nigdy – mamy przecież jeszcze luty, a ja już mam na koncie około 60km :) Ani trochę nie żałuję zakupu zimowych ciuchów na rower – sprawdzają się idealnie :) Nie można tylko robić sobie przystanków, ponieważ wystarczy chwila bez ruchu i robi się zimno – w końcu one mają chronić od wiatru ale niekoniecznie grzać. Właściwie to nawet chyba lepiej, że nie grzeją :)

W niedzielę pojechałem sobie do lasu i jak się później okazało, nie był to najlepszy pomysł ;) Pod przyschniętą wierzchnią warstwą ziemi na leśnych ścieżkach, leży totalnie miękkie błoto – no i tak sobie jadę pod górkę, dwa razy zakręciłem tylnym kółkiem w miejscu, oczywiście nie zdążyłem wypiąć nogi z pedału SPD no i zgadnijcie co? :D – gleba! Prosto w błoto ;) Wyjeżdżając z lasu musiałem wyglądać cudnie – haha :) Jednak błotko sobie wyschło, kilka kilometrów dalej się otrzepałem i spokojnie udałem się w dalszą drogę aż nad staw do Zebrzydowic :) Potem wróciłem sobie Ruptawą – właśnie ta trasa stanowiła moje pierwsze 30km w tym roku :)

Dziś było “tylko” 20km – tak dla odmiany pojechałem w innym kierunku i to ze zdecydowanym postanowieniem omijania leśnych ścieżek – postanowiłem zobaczyć jak idzie budowa A1 w okolicach Skrzyszowa :)

Pozostałe 10km (brakujące do wspomnianych 60) zrobiłem chyba zaraz na drugi dzień po zakupie mojego cudeńka :) Nie mogłem się powstrzymać, nawet jeśli nie miałem jeszcze wtedy żadnego zimowego rowerowego wdzianka ;)

Z mniej ciekawych rzeczy wypada chyba powiedzieć kilka newsów z pola bitwy zwanego polibudą ;) Otóż udało mi się przebrnąć przez wszystkie egzaminy ostatniej sesji – szczerze mówiąc, dziwne to uczucie – nie mieć już przed sobą żadnego ciężkiego przedmiotu ani egzaminu – przynajmniej już nie na tym etapie ;) Zostało tylko obronić 2 sprawozdania z diagnostyki układów napędowych i oddać sprawozdania z mechatroniki (czyli ogółem została jedna wielka mega-ściema) ;)

A potem już prosić tylko o natchnienie ;) Bo tak sobie myślę, że się przyda… Dlaczego? A dlatego:

Możliwości zastosowania sterowników PLC w układach napędowych

Celem pracy jest przeanalizowanie współczesnych możliwości zastosowań sterowników programowalnych PLC w układach napędowych. Tematyka pracy będzie koncentrować się wokół napędów z silnikami indukcyjnymi jak również silnikami prądu stałego. Efektem końcowym pracy będzie analiza dostępnych metod sterowań, przedstawiona w formie manuskryptu, oraz wizualizacje wykonane w technice Adobe Flash wprowadzone do środowiska PLC-SIM i sprzężone ze sterownikiem SIMATIC S7-300. Dla każdego wariantu układu napędowego zostanie przygotowany odpowiedni program sterujący napisany w dowolnej technice w programie STEP 7

Miło – prawda? :) Więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko modlić się o natchnienie :) Jutro pierwsze spotkanie z moim promotorem – oby był tak czadowy na jakiego do tej pory wyglądał, jako prowadzący przedmiot ;)

Kurcze – tak dawno nie pisałem i sporo się tego nazbierało – tak więc z innych ciekawostek, to zacząłem po 10 latach przerwy znowu malować :) Kupiłem sobie kilka pędzli, blok do akryli no i oczywiście same akryle (cały wielki zestaw kolorów) :) Co dziwne, bo naprawdę nie spodziewałem się tego, że moje pierwsze dzieło mnie samemu się spodoba – a spodobało się i to nie tylko mnie :) W planach już jest kolejny obraz – ten już, jeśli będzie tego wart oczywiście, zostanie w jakiś tam sposób zdigitalizowany i prawdopodobnie wrzucony do galerii (nowy dział? ;D). W każdym bądź razie idzie mi łatwiej niż się tego spodziewałem :) Ponadto malowanie jest to po prostu rewelacyjną i niedrogą rozrywką :) Rozrywką, która zapewne odejdzie na dalszy plan, gdy tylko kupię obiektyw do zdjęć makro, a za oknem zapanuje wiosna :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie