No i stało się! KNŻ się zreaktywował! :D
To najlepszy news jaki usłyszałem w tym roku. Po prostu przebija wszystko! Na koncercie tego legendarnego zespołu nigdy nie byłem, czego nie mogłem sobie darować. Ostatnią płytę KNŻ – koncertowy “Występ” przesłuchałem już chyba tysiąc razy i nadal słucham jej z dziką przyjemnością :)
Gdy pomyślę, że wreszcie na żywo, w prawdziwie ostrym wykonaniu usłyszę “Legendę Ludową“, “Łysy jedzie do Moskwy“, “Nie ma litości“, czy “Pierdolę Pera” to dostaję ataku bezgranicznego szczęścia :D :D :D
haha! :D :D :D