Napisane przez: karolad | 21/06/2009

A to dlatego, że nie ma słońca…

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie ta zwrotka Czterech pokoi Kazika:

Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy
Gdzie ciągle samochody są kradzione, a waluta to polski złoty…

I jak tu nie przyznać racji? Ja jeszcze agresywny nie jestem, ale nie wiem jak długo wytrzymam. Od miesiąca albo wieje, albo leje, albo też zapierniczają czarne chmury z południa na północ, z północy na południe i z zachodu  na wschód, a czasami we wszystkich kierunkach jednocześnie ;) Jedno jest pewne – w ostatnich tygodniach wyjście na rower wymaga tyle determinacji co w środku zimy ;)
Muszę powiedzieć, że to właśnie dzisiaj moja determinacja w kwestii roweru sięgnęła zenitu i postanowiłem krótką trasę zrobić – 36,5km, przy czym już po 2km żałowałem, że oprócz bielizny z windstopperem nie założyłem zimowych rękawiczek ;)

A teraz odrobinę z innej beczki…

Całe szczęście pogoda była wczorajszego wieczora łaskawa w Czerwionce-Leszczynach na Festiwalu Piosenki Niemechanicznej „AROUND THE ROCK”. Bo chyba jeszcze o tym tutaj nie wspominałem, ale ostatnim wykonawcą był…. no zgadnijcie kto…. ;D  KULT! :)

Znowu nocny koncert i znowu z publiką która ledwo żyje. Było jednak lepiej niż na Muchowcu, mimo tego, że koncert zaczął się jakoś przed pierwszą w nocy – jakby bardziej pozytywna publika, jakby bardziej rockowa, mniej przypadkowa. No i miejsce – zwyczajny miejski park z ławczkami i mała kameralna scena :) Jendo jest pewne – nie żałuję, że wyrwałem się w środku nocy do Czerwionki :) Było po prostu fajnie i bardzo pozytywnie :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie