Całe szczęście odcinek trzeci drugiego sezonu serialu, jakim był mój zaległy egzamin z Dynamiki Układów Napędowych był odcinkiem ostatnim ;) Oczywiście zakończenie było w wielkim stylu – średnia z części zadaniowej z poprzednich kilku terminów nie odbiła się chyba zbytnio od 2.0, aż tu nagle nastało “olśnienie” i w efekcie 4.0 :D
A co było kluczem do sukcesu? KNŻ oczywiście! :D
Nigdy, przenigdy nie należy się ograniczać z powodu takich “pierdoł” jak trzeci termin egzaminu, z którego wylądowało się przed rokiem na warunku, a nie zdanie tego w tym roku grozi powrotem na pierwszy semestr ;D
Ale spójrzmy prawdzie w oczy – jeśli uczyłem się w piątek od godziny 7 rano do 18-tej, to cudów bym już nie zdziałał – bo ile można nad tym siedzieć? ;) Jak widać skakanie w młynie i darcie mordy w zatłoczonym do granic bólu klubie zdecydowanie mi służy! :)
A koncert? Było by naprawdę fajnie, gdyby ktoś bardzo inteligentny nie zrobił klubu muzycznego na tysiąc ludzia, praktycznie pozbawionego wentylacji. Wszystko dało by się znieść, gdyby nie fakt, że po kilkudziesięciu minutach koncertu, z zimnych ścian zaczęła niemalże strumieniami lać się skroplona na nich woda. A woda niestety ma to do siebie że nie lubi się z prądem :D Tak więc KNŻ gra sobie w najlepsze “Nie zrobimy wam nic złego tylko dajcie nam jego” i nagle buuuuu – cisza – prądu na scenie brak. Włączyli, prąd zagrali pół utworu i znowu. I raz jeszcze. Po kilku próbach zespół się poddał i udał się na zaplecze, gdzie pewnie zdążyli walnąć po piwku, a może nawet po dwa ;) Magiczna czynność jaką było (prawdopodobnie) pominięcie wyłącznika różnicowo-prądowego zajęła obsłudze klubu jakieś 45 minut. Koncert oczywiście odbył się do końca, ale mnie ten prądowy incydent jakoś wybił z rytmu, jednocześnie oplatając moje szare komórki wokół myśli, że jesteśmy w połowie koncertu, mamy godzinę 22:30, przede mną godzina jazdy z Bielska do domu a jutro o 9:00 jest “pierdoła” zwana również trzecim terminem z DUN-u – mały dyskomfort psychiczny był, ale mimo wszystko bawiłem się zdecydowanie dobrze :)